wtorek, 31 stycznia 2012

Od mrozu...

... nawet psu się myli.
Kto to widział, żeby pies na fotelu się wylegiwał?
Wszystko od tego zimna.

sobota, 28 stycznia 2012

Z jak zima

Zimno, bardzo zimno, bardzo, bardzo, bardzo zimno. I pięknie.
Mam ok -10 st C na termometrze, a koło czwartku będzie jeszcze zimniej.
Trzymajcie się ciepło. Zakładajcie ciepłe gatki, szale, czapki, rękawiczki. Ubierajcie się na cebulkę.
Niedługo wiosna. Naprawdę.

A w kuchni w nocy...
Dziś w nocy znowu złapała się mysz. Weszłam do kuchni , bo chciałam sobie coś zrobić do picia a tam jak poprzednio coś smyra pod lodówką i trzaska łapką na myszy. Myślę sobie, że trzeba coś z tym zrobić. Wzięłam haczyk i zaczęłam wyciągać łapkę spod lodówki. Wyciągnęłam... i znowu bez myszy. Teraz wszystkie moje myszy będą okaleczone. Bez łapek. Znaczone.

Pozdrawiam.
Ps. Komunikat do dziecka typu Antoni: mam pi... pi.... pi... Jest super.

poniedziałek, 23 stycznia 2012

Martynka

Martynka urodziła się wcale nie tak dawno temu, (no jakieś osiemnaście + Vat) i dzisiaj ma swoje kolejne urodziny.

Z tej okazji 
Życzę Ci...
Życzę Ci filiżanki gorącej kawy, którą ktoś dla Ciebie zrobi
Zielonych świateł na Twojej drodze
Życzę Ci dnia małych spraw, które Cię ucieszą
Najszybszej kolejki w sklepie.
Ulubionej piosenki w radio.
Twoich kluczy dokładnie tam gdzie ich szukasz.
Życzę Ci dni pełnych szczęścia w perfekcyjnych dawkach, które dadzą Ci radosne poczucie, że życie uśmiecha się do Ciebie, obejmuje Cię i przygarnia, ponieważ jesteś kimś specjalnym.
Życzę Ci dni Pokoju, Szczęśliwości i Radości...
Mama
Wszyscy Ci tego życzymy, Martynko.

wtorek, 17 stycznia 2012

Mysz

Położyłam się już  spać i Antoni też właśnie, kiedy usłyszałam jakieś gmyranie w kuchni. Najpierw myślałam że to Saga podjada suche ze swojej miski. Podniosłam się i sprawdzam; Saga śpi u siebie. No to co?. No to mysz na pewno. Poszłam do kuchni patrzę obok lodówki, tam gdzie leży załadowana serem łapka na myszy, a łapki nie ma. Za to słychać gmyranie pod lodówką. Wołam Antoniego. Antoni uzbrojony w latarkę zajrzał pod lodówkę i strasznym głosem oznajmił, że widzi łapkę na myszy i myszę przy tej łapce złapaną za łapkę właśnie. Dodam, że przednią. Mysza żyje, wlecze za sobą ustrojstwo i na dodatek krwawi. Mówię mu co trzeba zrobić. Po pierwsze wyciągnąć haczykiem łapkę na myszy wraz z myszą a następnie czymś ją dobić,żeby się nie męczyła, po czym zanieść do piwnicy i dokonać kremacji zwłok. On się mnie pyta kto ma to zrobić? No jak to kto? Przecież nie ja. On odmawia, mówi, że jest wrażliwy i jeszcze nigdy w życiu żadnego stworzenia nie zabił i nie zabije. Tłumaczę, że musi dobić stworzenie, bo ja nie mogę (kobietą wszak jestem, a on przecież chłop), a Antoni nie chce. Tłumaczę jeszcze raz i jeszcze raz i jeszcze i ....w końcu wracamy do kuchni. Antoni bierze się do działania. Haczykiem wyciąga spod lodówki najpierw kurz a potem łapkę na myszy ale....... bez myszy.
Mysza zwiała. Odetchnęliśmy z ulgą. Nie trzeba jej dobijać. Może pożyje jeszcze troszkę. Biedna mała myszka.
A łapkę ustawiłam znowu. Z nową porcją sera.
Dobranoc.
Ps.Dziś do snu zanucę sobie piosenkę "Uciekaj myszko do dziury".


niedziela, 15 stycznia 2012

Hej kolęda, kolęda.

No i doczekaliśmy się. Dzisiaj przyszedł Ksiądz po kolędzie.
Uszykowaliśmy krzyż i 2 świeczki...
....wodę święconą....
i.....kopertę.
Ksiądz Rafał (tak ma na imię) okazał się być bardzo rozmowny i miły.
Wychodząc zostawił nam obrazek.
No i tyle.
Sprzątnęliśmy zaraz choinkę i wszystkie ozdoby zawędrowały do kartonu. Tam sobie poczekają cały rok.
W taki oto sposób zakończył się nam okres świąteczny.
Miłego wieczoru życzę.

piątek, 13 stycznia 2012

Karnawał

Karnawał to również okres balików  szkolnych.
W szkole Leosia też się taki odbył. W większości na balu były księżniczki, ale był też jeden Scooby. Sami zobaczcie.
Tu Scooby dostał latarkę ....
....a tutaj pokazuje ją Kubie.
No to się działo.
Ktoś jeszcze wybiera się na balik???

czwartek, 5 stycznia 2012

Spotkanie Noworoczne

Dzisiaj byłam zaproszona na Noworoczne Spotkanie dla Seniorów  :)????
Młodzież śpiewała kolędy i pastorałki. Dodam,że pięknie śpiewała.
 Byli też  sąsiedzi.
 Podano barszczyk z uszkami...
 ....na udekorowanych stołach.
 Występowali kolędnicy.


Nawiązałam  międzysąsiedzkie znajomości.
Fajnie było.
Pozdrawiam wszystkich.
A jutro jest Święto Trzech Króli i idzie się do kościoła.. Pa.

środa, 4 stycznia 2012

Co to za zima?

Wieje, pada, temperatura dodatnia w dzień i w nocy. A mamy styczeń.
Co to za pogoda jesienna tej zimy?

A było już tak pięknie. 

No chociaż trochę śniegu  mogłoby spaść.
Tego sobie i innym życzę w styczniu.
Miłego dnia. Pozdrawiam.