No i doczekaliśmy się. Dzisiaj przyszedł Ksiądz po kolędzie.
Uszykowaliśmy krzyż i 2 świeczki...
....wodę święconą....
i.....kopertę.
Ksiądz Rafał (tak ma na imię) okazał się być bardzo rozmowny i miły.
Wychodząc zostawił nam obrazek.
No i tyle.
Sprzątnęliśmy zaraz choinkę i wszystkie ozdoby zawędrowały do kartonu. Tam sobie poczekają cały rok.
W taki oto sposób zakończył się nam okres świąteczny.
Miłego wieczoru życzę.
kochana babciu bardzo ładny ten krzyż
OdpowiedzUsuńKochany Leosiu, bardzo Ci dziękuję za te miłe słowa. Kocham Cię, Słońce Ty moje.
OdpowiedzUsuń