sobota, 31 grudnia 2011

Ostatni dzień roku 2011


Profesor filozofii stanął przed swymi studentami
i położył przed sobą kilka przedmiotów.
Kiedy zaczęły się zajęcia, wziął spory słoik po majonezie
i wypełnił go po brzegi dużymi kamieniami.
Potem zapytał studentów, czy ich zdaniem słój jest pełny.
Oni zaś potwierdzili. Wtedy profesor wziął pudełko żwiru,
wsypał do słoika i lekko potrząsnął.
Żwir oczywiście stoczył się w wolną przestrzeń między kamieniami.
Profesor ponownie zapytał studentów, czy słoik jest pełny,
a oni ze śmiechem przytaknęli.
Profesor wziął pudełko piasku i wsypał go, potrząsając słojem.
W ten sposób piasek wypełnił pozostałą jeszcze wolną przestrzeń.
Profesor powiedział:
"Chciałbym, byście wiedzieli, że ten słój jest jak wasze życie.
Kamienie - to ważne rzeczy w życiu:
wasza rodzina, wasz partner, wasze dzieci, wasze zdrowie.
Gdyby nie było wszystkiego innego, wasze życie i tak byłoby wypełnione.
Żwir - to inne, mniej ważne rzeczy:
wasze mieszkanie, wasz dom albo wasze auto.
Piasek symbolizuje całkiem drobne rzeczy w życiu,
w tym waszą ciężką pracę.
Jeżeli najpierw napełnicie słój piaskiem,
nie będzie już miejsca na żwir, a tym bardziej na kamienie.
Tak jest też w życiu:
Jeśli poświęcicie całą waszą energię na drobne rzeczy (pracę),
nie będziecie jej mieli na rzeczy istotne.
Dlatego dbajcie o rzeczy istotne
- poświęcajcie czas waszym dzieciom i waszemu partnerowi,
dbajcie o zdrowie.
Zostanie wam jeszcze dość czasu na pracę, dom, zabawę.
Zważajcie przede wszystkim na duże kamienie
- one są tym, co się naprawdę liczy. Reszta to piasek.

Dosiego roku 2012

piątek, 30 grudnia 2011

Dzik

Wczoraj o tym nie napisałam, ale Leoś z Ciocią spotkali  dzika na polu, nad Kamionką.
Dzik wyglądał prawie tak jak ten.
Ale była przygoda. Leoś stwierdził, że jak powie o tym w szkole to mu nie uwierzą.
A dzisiaj pojechałam  do Międzychodu i kupiłam dziecku kurtkę polową.
Kurtka wygląda tak;

Kurtka kosztowała niewiele, bo 29,99zł, a jest bardzo fajna. Długa, ciepła, z kapturem i z różnymi kieszeniami nawet na rękawach. A najważniejsze, że można ją trochę pobrudzić w lesie czy na polu i nie będzie problemu.
Jutro będzie wypróbowana na rannym spacerze.
Pozdrawiamy.

czwartek, 29 grudnia 2011

List

Dzisiaj Leoś dostał list. Wszyscy bardzo się zdziwiliśmy. Widzicie to?
 
W środku były naklejki, które wkleja się do specjalnej książeczki.

Tylko skąd Św. Mikołaj wiedział, gdzie trzeba przysłać list? Chyba  naprawdę on wszystko widzi i wszystko wie.
Miłego wieczoru i bądźcie grzeczni, bo wiecie....

poniedziałek, 26 grudnia 2011

Lego

Jeszcze wieczorem, w niedzielę, Leoś rozpakował prezenty.
 

 

 
 Dlatego drugi dzień świąt upłynął pod znakiem lego.












Zabawa trwała do popołudnia z krótką przerwą na spacer. I nikt się nie nudził.
To się nazywa magia. Magia klocków lego.


sobota, 24 grudnia 2011

Wigilia

Niech magiczna noc Wigilijnego Wieczoru przyniesie spokój i radość, niech każda chwila Świąt Bożego Narodzenia żyje własnym pięknem. 
Wesołych Świąt  Bożego Narodzenia

środa, 21 grudnia 2011

Zima przyszła.

Wreszcie. Na chwilę się zabieliło.
A z Sagi wyszedł demon. Zobaczcie sami.
Jeszcze nigdy jej takiej nie widziałam.
Zgrooooza!!!!!!

wtorek, 20 grudnia 2011

Spacer z Leosiem

Byłam u Leonardka i poszliśmy na spacer.  Leoś od razu zabrał tornister.
Tak się teraz chodzi z tornistrem do szkoły.
 Poszliśmy na plac zabaw i zabraliśmy kredę.

A na placu też było pięknie.



Spędziliśmy ze sobą miłą godzinkę.
Pozdrawiam Cię Leosiu.

poniedziałek, 19 grudnia 2011

Panna zielona

Mam już choinkę. Ma ponad 2 metry i prezentuje się tak;
 A tak ją pięknie przystroiłam;
Pozdrawiam świątecznie.

sobota, 17 grudnia 2011

Świątecznie...

...trochę.
Na drzwiach wejściowych wisi wieniec.
 Mam już opłatki na wigilię.
 Mój ulubiony stary świecznik i całkiem nowa serwetka w śniegowe gwiazdki.
Kominek ozdobiłam malutkim wianuszkiem z gałązek cypryśnika błotnego. To jest to samo co zawiozłam Ignasiowi do domu. To nie jest trująca roślina i może się Marianek bawić.
Pozdrawiam Was serdecznie.
A Helence jeszcze raz życzę wszystkiego najlepszego z okazji urodzin. Przekazuję też wszystkim pozdrowienia od Cioci Janki, która też dziś ma urodziny tylko o 40 lat więcej niż Helka.
Dobranoc wszystkim.

wtorek, 13 grudnia 2011

Jak pies z kotem.

To powiedzenie ma sens w przypadku Neli i Mańka tu zwanego Mariankiem.

To tylko tak  źle wygląda. Marianek jest zaczepny i ma swoje za uszami.
U Ignacego na drzwiach pojawił się akcent świąteczny.
A Helusia jest chora. Zdrowiej córko.
Pozdrawiam czytaczy tego bloga.

poniedziałek, 12 grudnia 2011

Saga wraca do normy.

Z Sagą już dobrze. Chodzi na spacery i  ucieka. Normalnie. Jak zwykle.





  

Trochę chuda jeszcze, ale będą z niej ludzie.
A rano było mroźnie.
Śpijcie dobrze kochani.
Pozdrawiam.