niedziela, 27 listopada 2011

Adwent.

Słowo Adwent pochodzi od łacińskiego słowa "adventus", czyli "przyjście, przybycie, nadejście"
Adwent rozpoczyna nowy rok kościelny i obejmuje 4 kolejne niedziele. Rozpoczyna się między 27 listopada a 3 grudnia, kończąc się w dzień Bożego Narodzenia. W tym czasie nie zdobimy ołtarzy i świątyń kwiatami, szaty liturgiczne mają kolor fioletowy - kolor pokutny, nie śpiewamy "Chwała na wysokości Bogu". 
Dziś zaczął się Adwent i zapaliłam pierwszą świeczkę.
Za tydzień zapalę dwie i tak kolejno, aż do Świąt Bożego Narodzenia. Lepiej się czeka z takimi światełkami.
Pozdrawiam.

piątek, 25 listopada 2011

Szron

Dziś rano, jak zwykle, poszłam na spacer z Sagą. Było mroźnie, ale za to jak pięknie.





Jak się tym nie zachwycać?

wtorek, 22 listopada 2011

Mały drwal i urodziny Łukasza.

Dzisiaj na polu Leoś spróbował rąbać drewno.
Nieźle mu szło.

Jak urąbał to trzeba było zanieść je w worku do wózka. Trochę sam zanosił....
Popatrzcie jeszcze na jego buty polowe.

Dzisiaj są dwudzieste  .......e urodziny Łukasza. Wiemy które, wiemy.
Łukaszu! Z okazji urodzin życzymy Ci 100 lat szczęśliwego życia w zdrowiu  i pomyślności w każdym Twoim działaniu.

Pozdrawiamy Cię szczególnie serdecznie. Miłego wieczoru życzymy.

poniedziałek, 21 listopada 2011

Rysowanie kredą

Już od wczoraj wymyśliliśmy,  gdzie Leoś może rysować kredą. Na płytce z tarasu.
 Po narysowaniu i zrobieniu zdjęcia, rysunek był mazany.
 I już powstawał nowy obrazek.



 
 Dzisiaj w południe znowu pojechaliśmy na pole. Tu Leoś w stroju roboczym i smerfnej czapce na głowie.
 A tu obżera się chlebkiem opiekanym w ognisku.

Pogoda była piękna, słońce nam świeciło, ognisko grzało. Czego chcieć więcej?

niedziela, 20 listopada 2011

Na spacerach

Niedziela upłynęła nam na spacerach z Sagą.
W lesie było pełno liści.



 Butów to wcale w tych liściach nie widać.

Po spacerze Leoś  wkopywał ten słupek z karmnikiem dla sikorek.
Poza tym byliśmy na spacerze z wózkiem i przywieźliśmy jeden worek z drewnem do palenia.
Leoś jeszcze odrabiał lekcje. Pisał, liczył, czytał, znowu pisał. Tego pisania ma bardzo dużo.
Potem grał w gry komputerowe z Tatą Antonim.
Objadał się pierniczkami.
Leniuchował.
Tak zleciało do wieczora.
Jeszcze kolacja , mycie, leki i spanie, ale to jeszcze trochę. Tymczasem tyle na dziś. Pa

sobota, 19 listopada 2011

Ognisko

Leoś jest tutaj od wczoraj. Już w samochodzie opowiadał mi jak się prawidłowo robi ognisko.
Rano narysował projekt ogniska na kartce.

W południe poszliśmy na pole.
Leoś od razu wziął się do pracy. Ustawianie ogniska sprawiało niejakie kłopoty.


 Dopiero po jakimś czasie  się udało.

 No i jest.
 Rozpaliło się.
 Pieką się pierwsze kiełbaski.
 Pierwszy zjadacz.
 Widać,że mu smakuje.
Dzisiejszy dzień zaliczamy do udanych. Tylko Leosia nogi bolą od chodzenia.
Pozdrawiamy wszystkich i życzymy miłego wieczoru.

środa, 16 listopada 2011

W Poznaniu.

W Poznaniu był  Ignaś, Helenka, Leoś, Lilka  i ich rodzinka. Cieszę się, że Was dzisiaj wszystkich zobaczyłam.
W Poznaniu był ruch, hałas, światła, korki na ulicach, spieszący się ludzie i chaos. Odwykłam już od tego. Cieszę się , że wróciłam do Starej Chatki. W piątek znowu Was odwiedzę. Może zajadę do Boguńki?
Ps.
Dzieci, jak smakuje smalec z kiełbasą?
Leosiu, Lilko, życzę zdrówka.
A ja tutaj mam jeszcze piękną jesień.
Pozdrawiam.

czwartek, 10 listopada 2011

Bogunia w kawiarni

A co ta mała dziewczynka robi w kawiarni?


Zaznacz poprawną odpowiedź:
1. Pilnuje rodziców.
2. Odwiedza Ciocię.
3. Bawi się miśkiem.
4. Pije kawę.



Prawidłowa odpowiedź: ( 4. pije kawę )

środa, 9 listopada 2011

Książka Leosia

Od dawna uważam, że każdy powinien napisać w życiu choć jedną książkę. Taką o sobie.
Ale  książkę można też "zrobić" i Leoś zrobił.
Oto ona:
Tytuł: Przygody Leona i nawet Babci 
Autor: Leonard
Auto wjeżdża na podwórko.
Leoś krzyczy, bo boi się Sagi.
W kuchni pierwszy raz.
Na polu z Sagą.
Na polu Babcia wykopuje  rośliny.
Leoś siedzi z Sagą na fotelu.
Napis, przy którym Babcia ma zrobić autograf.
Leoś jedzie do domu, do Poznania.
Koniec przygód.
Ciąg dalszy nastąpi.....

Proszę bardzo. Oklaski dla autora.
Kto następny chce zaprezentować się ze swoją twórczością literacką?