Rano narysował projekt ogniska na kartce.
W południe poszliśmy na pole.
Dopiero po jakimś czasie się udało.
No i jest.
Rozpaliło się.
Pieką się pierwsze kiełbaski.
Pierwszy zjadacz.
Widać,że mu smakuje.
Dzisiejszy dzień zaliczamy do udanych. Tylko Leosia nogi bolą od chodzenia.
Pozdrawiamy wszystkich i życzymy miłego wieczoru.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz