Z życia Babci i Leosia oraz innych osób odwiedzających nas na wsi.
Agnieszko, dziękuję za życzenia. Sprawiłaś mi ogromną radość. Pozdrawiam
Helenko, Ignasiu, Martynko, Antosiu dzięki, dzięki.
Cieszę się - w końcu jak mama to mama :)Agnieszka
Sarabi... dobrze że jesteś... ino ogródek trza wypielić na lwiej skale:)
Ignacy, rozbiłeś mnie :D hahahah! Sarabi, pamiętaj! Jesteś przywódczynią stada! :) Najlepszą jaką znamy! Tylko upoluj nam jakąś trąbę jeża :D
Kochane lwiątka!Przecież uczyłam Was jak się pieli chwasty w ogródku na lwiej skale. Simba nie uważał, jak zwykle.PozdrawiamWasza Sarabi.
Poprostu przyjedź:)
Agnieszko, dziękuję za życzenia. Sprawiłaś mi ogromną radość. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńHelenko, Ignasiu, Martynko, Antosiu dzięki, dzięki.
OdpowiedzUsuńCieszę się - w końcu jak mama to mama :)
OdpowiedzUsuńAgnieszka
Sarabi... dobrze że jesteś... ino ogródek trza wypielić na lwiej skale:)
OdpowiedzUsuńIgnacy, rozbiłeś mnie :D hahahah! Sarabi, pamiętaj! Jesteś przywódczynią stada! :) Najlepszą jaką znamy! Tylko upoluj nam jakąś trąbę jeża :D
OdpowiedzUsuńKochane lwiątka!
OdpowiedzUsuńPrzecież uczyłam Was jak się pieli chwasty w ogródku na lwiej skale. Simba nie uważał, jak zwykle.
Pozdrawiam
Wasza Sarabi.
Poprostu przyjedź:)
OdpowiedzUsuń