środa, 7 grudnia 2011

Sagunia


Nasza Saga jest chora. Przedwczoraj pobiegła za dzikiem i zniknęła nam z oczu.
Ten dzik musiał jej coś zrobić , bo ona wróciła już nieswoja. Od wczoraj leży i jest z nią coraz gorzej.
 
Biedna Sagunia. Musi się z tego wykaraskać. Martwimy się o nią bardzo.
A teraz z innej beczki.
Od wczoraj szyję Święte Mikołaje. Tzn .jeden Święty Mikołaj -chłopiec i 5 - dziewczynek. Wyglądają tak:
Są śliczne. Myślę ,że się spodobają. Jutro trafią do kawiarni i  mam nadzieje że znajdą nabywców. Jeden kosztuje 50 złotych. Polecam.
Dobranoc wszystkim "Nocnym Markom".

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz