wtorek, 6 grudnia 2011

Święty Mikołaj

Na dzisiaj, spodziewając się Świętego Mikołaja , uszyłam 3 skarpety. O takie:
Dwie małe...
 ....i jedna dużą.
A tymczasem jak poszłam do piwnicy, żeby dołożyć do ognia to zobaczyłam wystające słodycze.
Tu....
Tu....
 I tu.......
A napisy były takie. 
Leoś 
Bogunia  
Lilka
No tak, dla dorosłej Babci nic nie ma.
To chyba jest niesprawiedliwe.
Ale niech będzie. Co tam. Może za rok będzie coś dostanę.
Dobranoc.

3 komentarze:

  1. O a my nie mamy skarpet i mikołaj zostawił słodkie w przedpokoju ;) Hehe ale tylko 2 kupki - czyli dorosłym się już nie należny :D

    OdpowiedzUsuń
  2. To my, dorośli, zróbmy coś, żeby się jednak należało. Bo to nie może tak być!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Do nas też zawitał hojny Mikołaj i dla kogo zostawił prezenty, no dla kogo??? No oczywiście tylko dla Bogusi!!!

    Także spoko, nie czujcie się odosobnieni :-DDDD

    OdpowiedzUsuń