piątek, 7 października 2011

Jesień już...

Lato minęło naprawdę.
Jesień w lesie.


 
Grzyby nadal rosną, ale ich nie zbieramy.


Jesień na łące.


A to jest bardzo dziwne drzewo. Leoś przechodząc obok zawsze  mówił; "cześć przyjacielu".
Pamiętasz Leosiu?
 
Jesień w ogrodzie.
Sumak octowiec pięknie się już przebarwia.
Moje ulubione "marcinki"

I słoneczniczek.
I bujna jeszcze trawka.
A tu jesienna, futerkowa Saga. 
Niegrzeczna.
Dzisiaj zwiała i znalazłam ją po godzinie w folwarku.
Już chciałam wyrzucać posłanie , michy i smycz, ale znowu jej wybaczyłam, nie wiem dlaczego.
 
 Tylko, że to już naprawdę ostatni raz. Najostatniejszy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz