...i odśnieżać....
...i robić bałwana trzeba....
...aż wygląda porządnie...
I na sankach się człowiek męczy...
I to wszystko wydarzyło się jednego dnia czyli wczoraj.
Za to dzisiaj (dla odpoczynku ha ha) byliśmy w Poznaniu i odwiedziliśmy Wujka Ignasia, bo miał urodziny.
Wszystkiego najlepszego Wujku, wygłupianie sie z Tobą jest najlepsze.
Ciociu Helenko, dzięki za farby i super malowanie. Tato Antoni i Ciociu Olu dobrze, że się widzieliśmy.
Poza malowaniem, Leoś obżerał się paczkami jak wszyscy dzisiaj.
Odwiedziliśmy też Mamę Agnieszkę u niej w pracy. Leoś dziękuje za Walentynkę i pozdrawia.
Teraz już śpi.
Dobrej nocy.
Ps.
A jutro wujek Łukasz ma imieniny. Pamiętamy o Tobie, Łukaszu i pozdrawiamy.
Ale było fajnie gdy byłem na poczcie u Mamy dziękuję za walętynkę Mamusiu.
OdpowiedzUsuńLeoś
Proszę bardzo kochanie moje :) Ja też bardzo się cieszę że Cię widziałam - tęsknię za Tobą :*
OdpowiedzUsuń