niedziela, 12 lutego 2012

Na saneczkach i origami

Dziś na sanki poszliśmy dopiero po południu. Było świetnie.





 A tutaj Babcia.
 I buch na śnieg. Mało sobie starych kości nie połamałam.

 I znowu mistrzunio...


***

jadą sanki jadą

z góry coraz prędzej

siedzi na nich Leoś

trzyma mocno lejce

wiatr oczy przymruża

z nieba sypie śniegiem

już na dole sanki

mkną dalej przed siebie

suną sanki suną

po płaskim terenie

nie ma na nich Leo

 upadł! leży!

śmieje się do siebie!

a śnieg sobie prószy

sanki zatrzymane

wstawaj Leoś wstawaj

ciągnij w górę sanie


A tu czerwone pysio.
No niezła była zabawa.
A wieczorem  zajęliśmy się origami.
 



 A potem jeszcze zrobiliśmy wachlarz złożony z 5 elementów.


To było trudne, ale dalismy radę.
Teraz nasz pracuś już śpi i wy też się kładźcie. Dobranoc wszystkim




3 komentarze:

  1. Ale było fajnie przy robieniu origami

    leoś

    OdpowiedzUsuń
  2. No tak , Leosiu. Tak pięknie składasz różne figury, że się zachwycam. i chętnie Ci pomagam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale piękny ten wachlarz! Aż się musiałam w domu pochwalić moim zdolnym Leosiem :-)

    OdpowiedzUsuń