A tutaj Babcia.
I buch na śnieg. Mało sobie starych kości nie połamałam.
I znowu mistrzunio...
***
jadą sanki jadą
z góry coraz prędzej
siedzi na nich Leoś
trzyma mocno lejce
wiatr oczy przymruża
z nieba sypie śniegiem
już na dole sanki
mkną dalej przed siebie
suną sanki suną
po płaskim terenie
nie ma na nich Leo
upadł! leży!
śmieje się do siebie!
a śnieg sobie prószy
sanki zatrzymane
wstawaj Leoś wstawaj
ciągnij w górę sanie
A tu czerwone pysio.
No niezła była zabawa.
A wieczorem zajęliśmy się origami.
A potem jeszcze zrobiliśmy wachlarz złożony z 5 elementów.
To było trudne, ale dalismy radę.
Teraz nasz pracuś już śpi i wy też się kładźcie. Dobranoc wszystkim
Ale było fajnie przy robieniu origami
OdpowiedzUsuńleoś
No tak , Leosiu. Tak pięknie składasz różne figury, że się zachwycam. i chętnie Ci pomagam.
OdpowiedzUsuńAle piękny ten wachlarz! Aż się musiałam w domu pochwalić moim zdolnym Leosiem :-)
OdpowiedzUsuń