Wczoraj o tym nie napisałam, ale Leoś z Ciocią spotkali dzika na polu, nad Kamionką.
Dzik wyglądał prawie tak jak ten.
Ale była przygoda. Leoś stwierdził, że jak powie o tym w szkole to mu nie uwierzą.
A dzisiaj pojechałam do Międzychodu i kupiłam dziecku kurtkę polową.
Kurtka wygląda tak;
Kurtka kosztowała niewiele, bo 29,99zł, a jest bardzo fajna. Długa, ciepła, z kapturem i z różnymi kieszeniami nawet na rękawach. A najważniejsze, że można ją trochę pobrudzić w lesie czy na polu i nie będzie problemu.
Jutro będzie wypróbowana na rannym spacerze.
Pozdrawiamy.
jak zobaczyłem tego dzika to się showałem za drzewo
OdpowiedzUsuńPamiętam jak o tym opowiadałeś. I jeszcze wcale się nie bałeś.
OdpowiedzUsuń