Spieszę donieść ,że Sajgonek wychodzi z kryzysu. Jak to mówią: stan zdrowia jest stabilny i jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Jak wróciłam z Poznania to wyszła z domu, zrobiła siku, napiła się wody i trochę zjadła. Teraz znowu śpi. Za dwa dni będzie jak nowa.
Pozdrawiam.
Już wszystko wróciło do normy?
OdpowiedzUsuńSaga jest jak nowonarodzona. Tylko chuda jakby chora na anoreksję. Odpasiemy ją wkrótce.
OdpowiedzUsuń