Do fryzjerki umówiliśmy się na godzinę 12tą, a rano Leoś wypróbowywał sanki.
Już w zakładzie fryzjerskim.
A po południu znowu byliśmy na świeżym powietrzu
To są tajemnicze ślady na śniegu. Chyba tu byli kosmici.
Nie, to zrobił jeden mały chłopiec i jeden duży pies. Kto zgadnie jak oni się nazywają?
No mój dzielny synek :) Jestem dumna z ciebie :D Ale poproszę na maila jakieś ładne foto w nowej fryzurce z postawionymi włosami i na wprost, bo z profilu jakoś kiepsko widać efekt ;) - Mama Agnieszka
OdpowiedzUsuńLeoś i Saga. Przewidziane jakieś atrakcyjne nagrody? ;-)
OdpowiedzUsuńMartyna.
Owszem, owszem. Leonard ostatnio składa origami i nagroda będzie do wyboru ( zobacz w kolejnym poście) Pozdrawiamy
OdpowiedzUsuńNo to poproszę na przyszłość więcej zagadek z atrakcyjnymi nagrodami :-)
OdpowiedzUsuńA i zapomniałam dodać, że Leoś wygląda ślicznie i widać, że był bardzo grzeczny i dzielny u pani fryzjerki.
A czy Leoś umie złożyć z papieru kotka? Bo Bogusia bardzo lubi kotki i na pewno by się z takiego prezenciku ucieszyła.