piątek, 16 marca 2012

Unia Europejska i jesiony

W środę  szkoliłam się z zakresu dofinansowania z Unii Europejskiej. Mam na to dofinansowanie wielką chrapkę ale też wielkie szanse.
Tak było.
Dostałam certyfikat uczestnictwa, stosy papierów do wypełnienia, kalendarz na 2012 rok , kawę, słodkie i obiad. Przepyszny.

A wczorajszy dzień minął  pod znakiem jesionów.
Takie były. Konary połamane, poplątane, zwisające nad młodym ok. 20 letnim dąbkiem. A taki dąbek ma jeszcze do przeżycia jakieś 1000 lat. No to uznałam, że warto go ratować. I jesiony również. Są duże i piękne tylko nikt o nie nigdy nie zadbał.


Przyjechało dwóch chłopaków i się zaczęło.
















Super chłopaki. Skakali na drzewach jak Batmani.
A wszędzie kwitną przebiśniegi
 

 
Pozdrawiam wiosennie.

4 komentarze:

  1. A nam tu dobrze. Dziękuję za życzenia.

    OdpowiedzUsuń
  2. Na pewno było fajnie buu

    OdpowiedzUsuń
  3. Było, oj było. A teraz już posprzątaliśmy te poobcinane gałęzie i grube konary.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciągle tylko te jesiony i jesiony... napisz Reginko coś nowego:)

    OdpowiedzUsuń