Tu obydwa chodziły przy nodze.
Codziennie jeździliśmy na pole i chłopcy ścinali akacje.
Chodziliśmy na grzyby.
A tak Ignacy integrował Sagę z kotkiem.
Nela patrzyła na to obojętnie.
A tu znowu praca wre.
W każdej wolnej chwili Ignacy tresuje Sagę. Tu na spacerze w lesie.
Saga chodzi dobrze przy Ignacym.
Przy mnie niekoniecznie.
Śmiejemy się, że ze mną Ignaś jeszcze ma dużo pracy.
Jeszcze dziś będzie tresura Sagi bo jutro chłopcy wyjeżdżają.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz