czwartek, 26 maja 2011

Urządzamy się

Rano wzięłam Sagę na rowerowy spacer. Dojechałam do miejsca gdzie przez drogę płynie strumyk
Saga bardzo lubi to miejsce, bo napije się wody a nawet wykąpie i pobawi





 Tam żyją bobry, widać to po takich śladach



To wielkie drzewo w końcu się przewróci


Po spacerze śniadanie na tarasie.



Saga oczywiści pilnowała, żeby wszystko było zjedzone
Potem układałam pudła i książki
I tadam!!! Kącik dla dzieci gotowy
A jak się dzieciom nie podoba to niech sobie dzieci same po swojemu układają. Jak przyjadą. Jutro.
Ja mam wolne, idę się opalać.
Do zobaczenia jutro.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz