Rano wzięłam Sagę na rowerowy spacer. Dojechałam do miejsca gdzie przez drogę płynie strumyk
Saga bardzo lubi to miejsce, bo napije się wody a nawet wykąpie i pobawi
Tam żyją bobry, widać to po takich śladach
To wielkie drzewo w końcu się przewróci
Po spacerze śniadanie na tarasie.
Saga oczywiści pilnowała, żeby wszystko było zjedzone
Potem układałam pudła i książki
I tadam!!! Kącik dla dzieci gotowy
A jak się dzieciom nie podoba to niech sobie dzieci same po swojemu układają. Jak przyjadą. Jutro.
Ja mam wolne, idę się opalać.
Do zobaczenia jutro.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz