wtorek, 31 maja 2011

Upałów dzień pierwszy

Wczoraj nie pisaliśmy, bo się dużo działo.
Rano poszliśmy na spacer. Była godzina 7.00






 Potem zaraz zrobiło się upalnie i napełniliśmy basen co spodobało się nie tylko Leosiowi ale i psiemu dziecku.




Saga kradnie zabawki. O ty niedobra suko!


O godzinie 11.00  poszliśmy do folwarku





Potem było jeszcze ciekawiej.
Przyjechali strażacy i usuwali pszczoły
Po obiedzie Leoś robił "Drzewo rodzinne"


A potem skrobaliśmy stare okno

I wagoniki
To był męczący dzień. W domu mamy chłodno i przyjemnie było zasnąć w miłym łóżku.

1 komentarz:

  1. Oooo moje dziecko jest dzielne :) Tyle wrażeń na jeden dzień... A to drzewo genealogiczne to poproszę do domu, w ramkę dam i powieszę na ścianie ;)

    OdpowiedzUsuń