Dziś byłam na rowerze z Sagą i o rety ona wykąpała się w bagnie. Nie zrobiłam zdjęcia brudasowi , bo to wstyd mieć takiego ubłoconego psa.
Jak wyschła i wytrzepała się z błota to się bawiłyśmy.
Zmęczyła się trochę i musiała się napić wody
A potem jeszcze z innej strony
Po obiedzie to już tylko sprzątałam i urządzałam pracowienkę.
Ustawiłam pudła i kartony na szafie
Ale jeszcze muszę urządzić kącik dla dzieci
Kto policzy pudła z zabawkami?
A ten karton pod stolikiem to książki dziecięce.
Muszę to rozpakować, bo w piątek przyjeżdża Leoś, a w niedzielę Boguńka.
No to kończę bo mam jeszcze dużo pracy.
Pa pa całusów 102
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz