wtorek, 31 maja 2011

Upałów dzień drugi

Już rano dzisiaj było gorąco.
Na nowo napełnialiśmy basenik i przestawialiśmy w inne miejsce.



Potem było przykręcanie nowych kółek do pociągu



 Naprawione wagoniki trzeba pomalować


 Oto efekt dzisiejszego malowania
Potem było mycie nóg psikotkiem






W końcu zaczęliśmy robić kocyk dla misiów metodą filcowania na mokro.





Byliśmy też na rowerze (Leoś na swoim) i drugi raz (Babcia na swoim z Leosiem z tyłu na siodełku)
Jedliśmy lody
Jedliśmy ciasto z rabarbarem od Cioci Danusi (ostatni kawałek) Pycha.
I jeszcze z Sagą byliśmy na spacerze i paliliśmy w piecu i kąpiel w wannie i kakao i wreszcie spać o 21.00
Udało się.
Dobranoc

2 komentarze:

  1. O ja tej, ale dzień, pełen wrażeń. A mama była w pracy i miała zakończenie miesiąca więc do 22 :( Ale przeżyła. I dziś z okazji Dnia Dziecka dla mojego dziecka Dużo dobrego, zdrowia i spełnienia marzeń :*
    Ps. Dlaczego w majtkach a nie kąpielówkach??

    OdpowiedzUsuń
  2. Leoś dziękuje za życzenia. Pozdrawia rodziców , siostrzyczkę oraz Babcię i Dziadka.
    W majtkach też się dobrze kąpie.

    OdpowiedzUsuń