Dzisiejszy dzień upłynął nam na spacerach, szukaniu Sagi (dzisiaj 5 razy była na "Gigancie"), rozmowach telefonicznych i grach logicznych.
Najpierw Leoś zrobił mi takie zadanie.
Trzeba było połączyć kropki oznaczone cyframi od 1 do 18
Potem rysowaliśmy sobie nawzajem labirynty.
Takie rysowałam ja
A takie Leoś
Rozwiązywaliśmy nawzajem, ja jego labirynty , a on moje.
Tak wygląda dach na który wchodzi Leoś i Saga
potem oglądaliśmy kolekcję ptaków i słuchaliśmy głosów ptaków z komputera
Wieczorem przyjechał Dziadek i przywiózł następne gry.
To dziecko ma naprawdę mądrutką głowę. Prawie wszystko już wie.
Teraz już śpi, bo myślenie jest bardzo męczące.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz