Wczoraj nie pisaliśmy, bo się dużo działo.
Rano poszliśmy na spacer. Była godzina 7.00
Potem zaraz zrobiło się upalnie i napełniliśmy basen co spodobało się nie tylko Leosiowi ale i psiemu dziecku.
Saga kradnie zabawki. O ty niedobra suko!
O godzinie 11.00 poszliśmy do folwarku
Potem było jeszcze ciekawiej.
Przyjechali strażacy i usuwali pszczoły
Po obiedzie Leoś robił "Drzewo rodzinne"
A potem skrobaliśmy stare okno
I wagoniki
To był męczący dzień. W domu mamy chłodno i przyjemnie było zasnąć w miłym łóżku.
Oooo moje dziecko jest dzielne :) Tyle wrażeń na jeden dzień... A to drzewo genealogiczne to poproszę do domu, w ramkę dam i powieszę na ścianie ;)
OdpowiedzUsuń