czwartek, 30 czerwca 2011

Nela wyjechała

Jeszcze rano toczyły się walki psów..





A potem Nelka pojechała
Saga posmutniała i ułożyła się przy drzwiach. Tak przeleżała do 11-tej

Potem poszłam z nią na spacer
No i mi zwiała a ja na łące robiłam zdjęcia kwiatkom i trawkom (z nudów)






I poziomkom


I sosenkom

W końcu zziajana wróciła...łajza jedna...

Po południu się rozpadało






I do tej pory pada. Niech pada.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz