Dzisiaj nie musieliśmy iść z psem na spacer, bo Dziadek poszedł. Potem Dziadek wyjechał a my cięliśmy listwę na 20 cm kawałki, sklejaliśmy je i wyszło nam pudełko na skarby. Wtedy je pomalowaliśmy i na koniec ozdabialiśmy motylkami i kwiatkami. To będzie prezent na jutro dla Dziadka na imieniny.
Ktoś nam znowu umył schody na tarasie
I nawet mur
Malowaliśmy tez wagoniki na czarno, zielono i biało
A to efekt końcowy
Leoś zrobił nam surówkę do obiadu i jadł kapustę pekińską. Słowo
Dziadek z pomocnikiem ustawiali szafę
Byliśmy w sklepie
Zwiała nam Saga. Ten znikający punkt to ona.
I wracamy z nią, To widok z łąki
teraz jest smutna bo ma karę
Byliśmy też na wieczornym spacerze
Potem wdzięczny obiekt dał się fotografować
Poznaliśmy czarny bez czyli hyczkę i nauczyliśmy się piosenki:
Na głowie kwietny ma wianek
W ręku zielony badylek
A przed nią bieży baranek
A nad nią lata motylek
Leoś włazi wysoko, gdzie bądź
A teraz smacznie śpi, a nawet chrapie.
Do ju...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz