Rano spacer z psem. Saga nigdzie nie uciekła. Naprawdę.
Po śniadaniu przestawiłam kalendarz
Poukładałam książki w zegarze
Potem sprzątałam pod tarasem. Oto efekty
Potem podlałam rośliny na drzewie
Saga cały dzień pilnowała. Gdzie ja tam ona.
Wieczorem spacer
po kamieniczkach
przez ciemny las
wśród wysokich traw
aż doszłam do stawu
Numer 1
Numer 2
Numer 3
Numer 4
I jeszcze na koniec apel.
Kto kupuje w Żabce proszony jest o zbieranie naklejek.
Pozdrawiam wszystkich czytających. Szczególnie Leosia.
Pozdrawiam też Boguńkę i życzymy dalszych sukcesów w pchaniu pchacza.
Pozdrawiam Lilkę i cieszymy się że ma już brata koło siebie.
Do jutra.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz