środa, 29 czerwca 2011

Upał, upał i jeszcze raz upał

Uff, jak gorąco.
Rano znowu poszliśmy na pole


 i sadziliśmy kosaćce.
A tu wczorajsze bergenie

...i gajownik
Saga i Nela oczywiście wariowały


A tutaj drzewa w lesie.
Akacja...
grab....
dąb....
 ...bagno a to drugie to dziurawiec
Po południu wzięłam się za szycie pokrowca na materac
I tadam.... materac gotowy
Teraz psy już śpią i my też zaraz idziemy spać.


Wieś już ucichła.
Dobranoc.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz