Rano znowu poszliśmy na pole
A tu wczorajsze bergenie
Saga i Nela oczywiście wariowały
Akacja...
dąb....
...bagno a to drugie to dziurawiec
Po południu wzięłam się za szycie pokrowca na materac
I tadam.... materac gotowy
Teraz psy już śpią i my też zaraz idziemy spać.
Wieś już ucichła.
Dobranoc.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz