Rano poszliśmy na pole i sadziliśmy rośliny.
Kto poznaje taką szklankę?
Buty się suszą.
Pelargonie kwitną
Róże kwitną. Róże są niebezpieczne dla Leosia bo mają kolce. (tak kiedyś powiedział)
To wiciokrzew przewiercień ( lonicera caprifolium)
A tu rosną nowe chlebki. Będą jak znalazł gdy Leoś przyjedzie.
Wieczorem poszliśmy do lasu.
A ja to się wybrałam. W klapkach.
A psy biegały
Saga ostatnio kręciła się koło takiej jamy
I w końcu pobiegła i zaczęła szczekać.
Myśleliśmy że spotkała dzika. A to nie. To był borsuk.
Na tym zdjęciu nic nie widać, bo się zdenerwowałam.
A borsuk się bronił przed dwoma psami. Biedak
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz