sobota, 27 sierpnia 2011

Co przyniosła Wróżka Zębuszka?

Leoś obudził się o 9.30. Zaraz zajrzał pod poduszkę. A tam....
...10 złotych i radyjko.
Pieniądze schował do portfela, a radyjko uruchomił i grało prawie bez przerwy do popołudnia.





Na drzewie, na polu znalazł gniazdko jakiegoś ptaszka.
 Po obiedzie poszliśmy do folwarku i objadaliśmy się pączkami.


 I kiełbaskami
Poza tym zwiedzaliśmy. Jak zwykle w folwarku.
 
Dokładnie obejrzeliśmy stanowisko pszczelarza.
 Leoś tańczył przy muzyce

 
Obracał kierat sam...
i z innymi dziećmi.

 Wieczorem poszliśmy do lasy ciemnego i oglądaliśmy ogromnego buka




Dziś tyle.
Ps. Babcia wcale nie maczała palców w usunięciu ząbka, sam wypadł przy kolacji.

2 komentarze:

  1. Poproszę przy pakowaniu synka nie zapomnieć o mojej kawie i słodziku (chyba też został). Dziękuję :)
    Ps. Później wyslę fotki na maila:
    kupiłam Leosiowi 2 sweterki, i w tygodniu jak była ciocia Mariola to przywiozła 2 x puzzle. Ale musze foto zrobić :D
    Pps. Całujemy :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Kawa wypita, słodzik zeżarty jestem nm bardzo obżarty :P
    Jaki śliczny prezent wróżka przyniosła :)

    OdpowiedzUsuń