Na spacerze nie chciało mu się chodzić. Tu siedzi na słupku.
A tutaj z własnej woli dotyka ślimaka. Do tej pory tego nie robił.
Po śniadaniu wyciągnął karty dydaktyczne do czytania ze zrozumieniem.
Świetnie sobie radził.
Potem przykręcał antenkę do ściany.
A tutaj na kolację naleśniki z dżemem wiśniowym. Smażyliśmy razem.
On w kuchni prawie na wszystkim się zna.
Dziś było trochę nie tak. Z Tatą to się jeździło i jeździło a teraz trzeba wymyślać jakieś zajęcia.
Dobranoc, pozdrawiamy wszystkich czytających.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz