środa, 24 sierpnia 2011

Kolejny pracowity dzień

Rano znowu pojechaliśmy na pole.
  Komary nas żarły.


 Zaczęło padać i Leoś zrobił sobie domek pod krzakami, ale i tak przeciekało.
 Po powrocie zaprawialiśmy paprykę.



 Wyszły nam cztery słoiczki.

 Po obiedzie układaliśmy puzzle.

 Podlewaliśmy rośliny.
- Jaki ładny prysk, prawda Babciu?
Myliśmy auto.
 Wieczorem poszliśmy na wędrówkę.

A w nocy poszliśmy na ogród oglądać gwiazdy. Najpierw znaleźliśmy w internecie Wielką i Małą Niedźwiedzicę a potem szukaliśmy ich na niebie.
Wielka Niedźwiedzica wygląda tak
A Mała Niedźwiedzica tak
Leoś stwierdził, że jeszcze nigdy nie leżał tak pod gwiazdami.
Był zachwycony. Teraz już wie co to Wielki Wóz, Mały Wóz i Gwiazda Polarna

Spać poszedł późno.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz