wtorek, 14 czerwca 2011

Wtorek -ostatni dzień z Leosiem

Dziś znowu byliśmy w Poznaniu, ale krótko., bo Babcia miała drugi egzamin. I ostatni.
W drodze powrotnej zatrzymaliśmy się nad jeziorem, żeby ochłodzić Leosia.









 Świetnie się z Dziadkiem bawili.
W domu próbowaliśmy poleżeć ale się nie dało, bo Leoś znalazł ksiązki dla dzieci i czytaliśmy trochę


Potem padał deszcz


Tutaj Dziecko je jabłko ze skórką. Obiecał że tak już będzie zawsze.


A tu rośliny w ogrodzie
Trzmielina
Funkia
A jutro Leoś wyjeżdża do Poznania i będziemy za nim tęsknić. Uuuuuuuuu.......

1 komentarz:

  1. Nawet nie wiedziałam że aż tak gorąco dziś było... A mama ma prosbe do babci - poprosze zdjęcia Leosia w normalnej wielkosci najlepiej na cd, bo strasznie ich dużo i strasznie fajne - z całego bloga :)

    OdpowiedzUsuń