niedziela, 28 sierpnia 2011

Spokojna niedziela

Cóż tu pisać dzisiaj? Spokojnie było cały dzień.
Rano byliśmy jak zwykle w lesie.
 Słyszeliśmy dzięcioła ale go nie widzieliśmy.
 W drodze powrotnej sprzątaliśmy las. Zrobiliśmy konkurs, kto znajdzie więcej śmieci. Leoś wygrał.
Potem pojechaliśmy do kościoła do Kamionnej.
Była msza dożynkowa i rolnicy przynieśli wieńce dożynkowe
 Po obiedzie Leoś zasiał nasionka orlika i ogrodził to miejsce kamykami.
Pod wieczór poszliśmy na wyprawę. Długą.
Tutaj pierwszy odpoczynek


 A to mokradła. Tutaj mieszkają bobry.
Leosia bolały nogi, ale jest dobrym piechurem.
Po powrocie znowu włączał swoje radyjko.

Poszedł spać ok. 21-ej.
A tu dla odmiany wspomnienie jak było z Tatą.
Dobranoc wszystkim.

2 komentarze:

  1. Och, jak miło powspominać rowerowe, leśne przygody :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Anonimowy, nie podpisałeś się. I tak wiemy ktoś ty. Antoni, Antoni wydało się.

    OdpowiedzUsuń