niedziela, 17 lipca 2011

Grzyby

Ale dzisiaj było. Za płotem nazbierałam dużo grzybów.


Pełen koszyk. Były na obiad, smażone z cebulką.
Potem Saga na uwięzi siedziała  na tarasie
Na spacerze w lesie widziałam jastrzębia

Sagę nadal miałam na smyczy. Na chwilkę tylko ją spuściłam.



Tu kilka zdjęć w lesie, żeby Leoś sobie przypomniał te miejsca

Wieczorem zaczęło się chmurzyć ale do tej pory nie padało.
A teraz ponawiamy apel. Kto kupuje w Żabce niech pamięta o znaczkach. Na razie mamy 15 a potrzeba ho ho ho....
Śpijcie dobrze chłopaki- robaki  i dziewczynki- malinki.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz