Pełen koszyk. Były na obiad, smażone z cebulką.
Potem Saga na uwięzi siedziała na tarasie
Na spacerze w lesie widziałam jastrzębia
Sagę nadal miałam na smyczy. Na chwilkę tylko ją spuściłam.
Tu kilka zdjęć w lesie, żeby Leoś sobie przypomniał te miejsca
Wieczorem zaczęło się chmurzyć ale do tej pory nie padało.
A teraz ponawiamy apel. Kto kupuje w Żabce niech pamięta o znaczkach. Na razie mamy 15 a potrzeba ho ho ho....
Śpijcie dobrze chłopaki- robaki i dziewczynki- malinki.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz