Leoś prowadził i się rządził.
Murszak rdzawy się postarzał. Robaki go jedzą
Na łące.....tam gdzie rosną poziomki......
No wreszcie je poziomki.
Saga nam zwiała. CzekamyPrzybiegła... Jaka szczęśliwa.
Teraz powrót. Znowu Leoś prowadzi. Ale którędy? Przez góry i doły. Chyba zwariował. Swoją własną Babcię tak ciąga po bezdrożach.
Migiem zrobili mi obramowanie klombu
A ja pół dnia kosiłam trawę a Saga pół dnia mi przeszkadzała
A tu "Maja w ogrodzie". No nieee.... Saga w ogrodzie.
A teraz deser
I grzebanie w paluszkach
I sprawdzanie poczty. No i jest.... Kartka znad morza od naszego Leonarda
Teraz Saga czyta...
Po południu była robota.
I zabawa
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz