środa, 13 lipca 2011

Malowany wózek

Dzień zaczął się od montowania wózka co trwało dosłownie 20 minut.









Kiedy wózek był gotowy to okazało się że w kołach nie ma powietrza i sąsiadka pojechała po pompkę samochodową.
Po napompowaniu kół  zaczęła się zabawa.
Leoś wozi Patryka

Patryk wozi Leosia
W czasie deszczu na tarasie był parking i dalej trwała zabawa





 Teraz trochę tulenia się
A to Saga

Pod wieczór Leoś wybrał się do sklepu..... ...wózkiem
I powrót
Ale była sensacja we wsi.
To był ciekawy dzień.
Dobranoc.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz