wtorek, 26 lipca 2011

No cóż...

Ostatnio na każdym spacerze Leoś  szuka zwierzątek. Najczęściej są to ślimaki i żuczki z akcentem na ślimaki. Dzisiaj nam się poszczęściło, bo spotkaliśmy wiewiórkę. Uciekła przed Sagą na drzewo i była tam dopóki nie odeszliśmy. Oto ona:



Saga w tym czasie próbowała wejść na drzewo.
Po spacerze robiliśmy klomb przed domem
Saga nas pilnuje
A tu efekt końcowy


Potem wznowione zostały prace wodno-ziemne.

A wieczorem pojechaliśmy na pole i poszliśmy obserwować  żurawie

Dzisiaj Leoś tęsknił za Mamą i chyba pojedzie w poniedziałek do domu na trochę, ale to jeszcze zadzwonimy.
Do jutra, pa, pa.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz