Ostatnio na każdym spacerze Leoś szuka zwierzątek. Najczęściej są to ślimaki i żuczki z akcentem na ślimaki. Dzisiaj nam się poszczęściło, bo spotkaliśmy wiewiórkę. Uciekła przed Sagą na drzewo i była tam dopóki nie odeszliśmy. Oto ona:
Saga w tym czasie próbowała wejść na drzewo.
Po spacerze robiliśmy klomb przed domem
Saga nas pilnuje
A tu efekt końcowy
Potem wznowione zostały prace wodno-ziemne.
A wieczorem pojechaliśmy na pole i poszliśmy obserwować żurawie
Dzisiaj Leoś tęsknił za Mamą i chyba pojedzie w poniedziałek do domu na trochę, ale to jeszcze zadzwonimy.
Do jutra, pa, pa.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz