sobota, 16 lipca 2011

Na polu

A na polu pokrzywy, lebioda, łopiany i inne chwasty rosły sobie do tej pory bezkarnie.
A tu dziś koniec z tym.
Zabijam pokrzywy.


A to Saga.
Była na uwięzi, bo  po pierwsze : ma cieczkę, a po drugie : nie może biegać tam gdzie leję truciznę
Pracowałam tak pół dnia i do wieczora nic mi się już nie chciało.
A teraz jest wieczór i czas na spanko. Dobranoc.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz